11 listopada świętowaliśmy w naszej szkole odzyskanie przez Polskę niepodległości – po swojemu: z dumą, emocjami… i sporą dawką dobrego humoru!
Na scenie pojawili się cesarze, powstańcy, legioniści, a nawet sam Chopin (trochę pogubił nuty, ale serce miał na właściwym miejscu ). W spektaklu „Historia (nie) całkiem na serio” pokazaliśmy, że historię da się opowiadać nie tylko z powagą, ale też z przymrużeniem oka. Bo kto powiedział, że zaborcy nie mogą kłócić się o pizzę z napisem „Polska”?
Były wzruszenia, śmiech i refleksja – że wolność nie jest nam dana raz na zawsze, tylko trzeba o nią dbać, jak o ulubione krakowskie obwarzanki .
O godzinie 11:11 cała szkoła stanęła razem, by zaśpiewać „Mazurek Dąbrowskiego” w ramach akcji „Szkoła do hymnu”. I trzeba przyznać – śpiewaliśmy tak, że echo niosło się chyba po calutkich Bielanach!
Dziękujemy wszystkim uczniom, nauczycielom i organizatorom za ogromne serce, zaangażowanie i poczucie humoru.
To był dzień, w którym naprawdę poczuliśmy, że Polska to my – tu i teraz!